w

Afera Remo vs. Wini – jest odpowiedź właściciela wytwórni StoproRap

Po zarzutach Winicjusza, Remigiusz Łupicki postanowił nagrać swoje oświadczenie w sprawie

Od kilku dni na polskiej scenie rapu króluje praktycznie jeden temat – spór Winiego z Remigiuszem Łupickim. Były właściciel StoproRap ustosunkował się do publikacji aktualnego właściciela – Rema, który na instagramie skomentował wcześniejsze pretensje Winicjusza wobec aktualnego kontaktu pomiędzy panami i spraw wydawnictwa.

Kilka dni temu na kanale Winiego pojawiło się jego oświadczenie, w którym ten stwierdził, że aktualny właściciel go oszukał w kwestii dalszych losów wydawnictwa. Według Winiego, panowie ustalili, że ten będzie miał wpływ na losy publikacji na kanale Stopro. Co ważne uwagi, miała być to umowa słowna pomiędzy Remem a Winim, a nie ta wynikająca z tego co znalazło się na papierze.

Zaledwie po godzinie od tego filmu, Remo wrzucił swoją odpowiedź na zarzuty Winiego. Obecny właściciel wspomniał, że mimo tego, że nie czuje się on jeszcze “StoproRap”, gdyż dopiero przejął spółkę, działa on cały czas wedle tego, co zostało ustanowione w umowie.

Nie jestem StoproRap. Absolutnie nie czuję się jeszcze, żebym był. Prowadzę to wydawnictwo jakieś pół roku. Tak jak czuję się, że jestem MyMusic, które robię 20 lat, tak nie czuję się, że jestem StoproRap, także zgadza się Wini, tu masz rację. I tylko tu masz rację, co nie zmienia faktu, że nie zmienię nazwy wydawnictwa. Po to ją kupowałem. Podobała mi się i dlatego między innymi ją kupiłem. I nadal będzie to wydawnictwo StoproRap. Słuchaj Wini, mam do ciebie jedną prośbę – te wszystkie rzeczy, które zacząłeś mówić, łącznie z tym, że cię wyzywałem przez telefon – to jest choroba. To się nazywa konfabulanctwo. My nie odbywaliśmy w ogóle takich rozmów.

Remo do całości dodał także kilka zdań o “skandalicznych” umowach byłego właściciela z artystami.

W sporze każda ze stron ma oczywiście swoje racje, jednak dość odmiennego zdania są odbiorcy. Oświadczenie obecnego właściciela StoproRap zostało zminusowane przez społeczność stojącą za Winicjuszem. W sprawie wypowiedziały się także osoby z branży, w tym założyciel Szpadyzor Records, który skrytykował Winiego oraz postawił się za Remigiuszem.

Wini przekracza granicę dobrego smaku, publikując w internecie oskarżenia, napuszczając setki dzieciaków na człowieka, któremu wcześniej sprzedał przedsiębiorstwo, czerpiąc z tego określoną korzyść. Wini, opamiętaj się bracie, tak się po prostu nie robi.

Co sądzicie o całej sprawie?

Napisane przez Redakcja Hypest

To my - ludzie ciekawi świata. Piszemy o muzyce, kulturze nowoczesnej, modzie i jedzeniu, a także wszystkim tym, co ważne w mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ładowanie…

0

Wege burger trafił do McDonald’s w Polsce

Gucci i The North Face ogłaszają kolaborację