w

Get Rich or Die Tryin – album skończył właśnie 18 lat. Jaka jest jego historia?

Przedstawiamy kilka ciekawostek dotyczących 50 Centa i jego wydawnictwa

Kilka dni temu, a dokładnie 6 lutego, minęła 18 rocznica premiery albumu “Get Rich or Die Tryin” nagranego przez 50 Centa. Z tej okazji przygotowałem kilka ciekawostek dotyczących rapera i wydawnictwa, a całość okrasiłem niczym innym niż klipam. No to lecimy!

IN DA CLUB

„Go, shorty
It’s your birthday”

Dokładnie tak to wszystko się zaczęło, był styczeń 2003 roku kiedy z impetem na listy przebojów wszystkich majorsów wleciał kawałek „In Da Club”. Nie wiem jak wy ale ja byłem wtedy na krótko przed 16 urodzinami, nosiłem kaptur na głowie, nagrywałem swoje pierwsze kawałki hiphopowe i matko… jak ja się zajarałem kiedy pierwszy raz zobaczyłem teledysk do wspomnianego utworu. Ci co nie dorastali w latach 90/00 nie zrozumieją no ale do rzeczy mordo. Utwór „In Da Club” zdominował wszystkie listy przebojów, pisząc „wszystkie” mam również na myśli “boga” i “dyktatora” notowań przemysłu muzycznego – „Billboard’a”. Jeśli chodzi o liczby “In Da Club” to: 9 tygodni spędzonych bez przerwy na liście Billboard Hot 100, przebił poprzedni rekord najczęściej odtwarzanego utworu w okresie tygodnia a 50 Cent dostał aż 3 nominacje Grammy. Przyznajmy, każdy z nas katował ten kawałek, każdy.

 

 

GHETTO QUR’AN

Zanim jednak 50 zaczął zdobywać światowy rynek rapu spędził 5 miesięcy na rehabilitacji po wielokrotnym postrzeleniu. Tak, piszę o znanej wszystkim sytuacji z roku 2000 kiedy raper przyjął 9 (!!!) kulek a jedna z nich przestrzeliła mu na wylot szczęke. Można go kochać lub nienawidzić ale nikt nie zaprzeczy że cholerny z niego twardziel. Wiadomo, żeby nie okazało się zbyt łatwo to podczas kiedy 50 dochodził do siebie  został zbanowany przez wszystkie wytwórnie w USA.. Przyczyną takiego stanu rzeczy był kawałek „Ghetto Qur’an” a konkretnie fakt że raper wymienił w nim imiona głównych dilerów operujących na dzielnicy South Jamaica w Queens lat 80. Trochę przypał chociaż ja się nie znam.

Co bardzo istotne amerykański przemysł muzyczny w sporej części powiązany był z pół światkiem więc nie trzeba być specjalnym bystrzachą żeby połączyć oba fakty. Wystarczy tylko wspomnieć ludzi takich jak Suge Knight (w biznesie od 1991 do 2008). Jednym z rykoszetów tej decyzji (o wpisaniu 50 Cent’a na czarną liste) było prawdopodobnie morderstwo legendy sceny Jam Master Jaya (dla mniej kumatych min. gośc z Run DMC). Służby nigdy nie ustaliły oficjalnego motywu natomiast następstwem wydarzenia było przyznanie 50 Cent’owi ochrony policyjnej. Nie jest też tajemnicą że to JMJ wprowadził rapera na rynek muzyczny a co za tym idzie można natknąć się na wiele spekulacji wskazujących właśnie ten fakt jako przyczynę zabójstwa Master Jaya, do którego doszło 30 października 2002 w studiu muzycznym w Nowym Jorku.

 

GUESS WHO IS BACK

Po rehabilitacji raper wrócił do nagrywania na pełen etat. Zaczynał od kradzionych bitów a swoje kawałki realizowal w Kanadzie. Jak można się domyślić miało to związek z byciem “persona non grata” w amerykańskim przemyśle muzycznym. No i może troszkę też w związku z “drobnymi” problemami z bandziorami. 50 Cent pozostawał jednak skupiony a efektem był album „Guess who is back”. Wyszedł on dokładnie 26 kwietnia 2002 i składał się z 18 mocno rapowych utworów w tym Ghetto Qur’an. Mordo klasyk. Nie dziwi więc fakt że szybko przykuł on uwagę chociażby Eminema który następnie przedstawił rapera swojemu managerowi, Paul’owi Rosenberg’owi. No i ruszyła machina. 

 

GET RICH OR DIE TRYIN

6 lutego 2003 roku było już pewne że 50 Cent zostanie z nami na dłużej. Album „Get Rich or Die Tryin” wydany przez Shady Records Aftermath Entertainment tylko w dwóch pierwszych tygodniach sprzedał się w ilości 1.6 miliona sztuk. Byku. W samym 2003 roku poszło łącznie 12 milionów kopii na całym świecie. BYKU!. Wszyscy pamiętamy klasyki takie jak „PIMP”, „In Da Club” czy też ”Wanksta”. Ten ostatni wszedł do ścieżki dźwiękowej filmu „8 Mila” opowiadającego historię Eminema. Był to początek potężnego imperium muzyczno-filmowego, imperium jednej osoby – 50 Cent’a. Początek solidny bo album okazał się największym debiutem na rynku muzycznym w historii. Jak zapewnie wszyscy doskonale wiecie powstał również film inspirowany wspomnianymi w artykule wydarzeniami, film o nie innym tytule niż  „Get Rich or Die Tryin”. Dzięki za uwagę!

Redakcja Hypest

Napisane przez Redakcja Hypest

To my - ludzie ciekawi świata. Piszemy o muzyce, kulturze nowoczesnej, modzie i jedzeniu, a także wszystkim tym, co ważne w mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ładowanie…

0

Aplikacja Clubhouse hitem internetu. Co to jest i jak działa?

Fan odkrył, że zadanie na tablicy z okładki “Piszę to na matmie” od Maty jest prawdziwe